Zupełnie niespodziewanie zostałem blogerem ....eeee, bez przesady. To pewnie pierwsza i jedyna moja notka. Obowiązki domowe i zawodowe dostatecznie wypełniają mój czas.

Jedynym powodem tej notki jest fakt, ze pan przewodniczący Zespołu Parlamentarnego w dalszym ciągu powtarza informacje, że jakoby TAWS i komputery FMS w TU154M #101 utraciły zasilanie jeszcze w powietrzu, a potwierdzeniem na ten "niezaprzeczalny" fakt mają byc odczyty TAWS i #2 FMS przeprowadzone przez amerykanskiego producenta, Universal Avionics.

Jestem przeciwnego zdania i co więcej, własnie odczyty z tych komputerów bezsprzecznie dowodzą, że utrata zasilania przez TAWS i FMS nastapila w chwili kolizji z gruntem, na kilkaset metrów przed lotniskiem Sevierny w Smoleńsku.

Bardzo ładnie i profesjonalnie jest to pokazane w notce technika.salon24.pl/340654,samolot-nie-stracil-zasilania-na-15-metrach. Notke przeczytałem z dużym opóźnieniem i bardzo mnie zdziwiło, że ani pan Macierewicz, ani panowie eksperci bezposrednio doradzający po tylu tygodniach od ukazania sie notki Paes64 we wrześniu, nie zmienili w tej kwestii zdania. Notka pana Paes64 nie przedstawiała cienia wątpliwosci, że utrata zasilania nastapila w czasie destrucji samolotu w zderzeniu z gruntem, a NIE w powietrzu. Już nawet pominę inne dane... Stąd też, mój nie zbyt elegancki zwrot do pana KaNo słowami: "Dlaczego pan oszukuje?" ...

Dopiero jak pan Marek Dąbrowski napisał, cytuje z pamieci,: " Dowodem na utratę zasilania w powietrzu jest brak jakichkolwiek śladów na ziemi w miejscu dość precyzyjnie określonym przez GPS1, 2 i 3 - brakuje ok. 47 metrow.", dotarło do mnie o co chodzi.

Dodatkowo jeszcze w grudniu 2011, pan KaNo troche zamieszał mi w głowie, sugerując, ze odczyty zostały dokonane z FMS pamieci RAM i to musi byc ostatnie położenie w chwili utraty zasilania. 

Tak Nie jest! To tak NIE dziala!

Szkoda, że pan KaNo wycofał sie z  S24. W zasadzie to jedyny dyskutant "opcji zamachowej" z którym możliwa była dyskusja na dobrym poziomie. Choć z drugiej strony, wcale mu się nie dziwię....

Ale po kolei.

Na początek taki prosty schemacik  blokowy:

 
FMS#1 (2) pobiera informacje z zewnętrznej komunikacji z FMS#2 (1) i UASC GPS-1000 jako GPS#3.
Krótko mowiąc, ponad wszelką wątpliwość, odświeżanie pozycji dla FMS#1 (2) odbywa sie zewnetrznym linkiem  z GPS#2 (1) i GPS#3. W zwiazku z tym, obowiazują wszystkie zasady o wymianie informacji w/g ARINC 429 Low Speed GPS data ( to odpowiada zawartości ARINC 743A) .
 
GPS output data format dla UNS-1D:
 
 
 
GPS output data format dla GPS-1000:
 
 
 
Co ciekawsze, to samo dotyczy "lokalnego", integrowanego z FMS, GPSa. Najlepiej to widać na wewnetrznej organizacji "GPS data flow":
 
 

Nie ma wątpliwości, że pozycje GPS1, GPS2 i GPS3 są odbierane zgodnie ze stantardowym  protokołem ARINC 743A i position update odbywa się dokładnie co 1 sekundę. Dokladność tej pozycji jest tylko w czasie pomiaru zapisanego jako czas UTC (GMT, Label 125 i Label 150), synchronizacja pomiaru dokładnie co 1.0000 s.

Z tych warości wyliczana jest wartość średnia (Last_Pos). Nie jestem pewien, czy jest tak jak napisał Paes64, i jest to średnia tych trzech położeń czy tylko z GPS1 i GPS2, a GPS3 jest jako backup w przypadku awarii GPS1 lub GPS2. Ale to nie ma najmniejszego znaczenia.
Najważniejsze jest, ze pod adresami LAT i LONG w pamięci RAM dla GPS1, GPS2, GPS3, Last_Pos i Cross_Side_FMS_Positin sa wspołrzedne geograficzne, ktore NIE ulegaja zmianie pomiedzy "updates" !
Wynika to z co najmniej paru powodow, ale podstawowym jest , że zawartość pamięci, GPS1 moze zawierać tylko i wyłącznie dane z GPS1,  GPS2 tylko dane z GPS2, a GPS3 tylko dane z GPS3 - te przychodzą do FMS dokladnie co 1 sekundę.
 
Jak na razie, ten jednosekundowy odstęp jest wystarczający dla osiagnięcia dość dużej precyzji i NIE przeciaża komputerów zewnętrznych nadmierną komunikacją z GPS. Oczywiście wszyskie komputery korzystające z ARINC 743A  data (FMS, TAWS, TCAS, ADS-B Transponders, etc..), na miarę swoich potrzeb interpolują pozycje w tych jednosekundowych przedziałach. Jak to jest robione? A to już jest "Trade secret" producenta. Inaczej to robi Honeywell, inaczej Collis, inaczej Garmin, inaczej Universal, etc. Need to know base and I do not  need to know ! :)
Wiadomo jednak, że odbywa się to przy udziale nie tylko wyjściowej pozycji LAT/LONG z GPS jako podstawy, ale prędkości, kierunku, przyspieszeń, wiatru, współczynników błędów/precyzji, itd.  Nowa pozycja już nie jest przeliczana na "nowe" wielkości położenia geograficznego w stopniach, z wyjątkiem systemów Enhence Survilance czy  ADS-B, gdzie nowe położenie geograficzne jest transmitowane przez transpondery - bez związku dla tego TU154M.
 
Stąd też ten brak śladów na ziemi w pozycjach odczytanych przez UASC. Dla samolotu lecącego z predkością np 75 m/s, ten "brak śladów" jest normalny i będzie w przedziale od 0 do 75m.
GPS1, 2 i 3 pozycja zapisana w RAM FMS to jest ostatnia transmitowana pozycja przez GPSy.
 
Myśle, że dobrze by bylo, gdyby panowie eksperci ZP przekonali pana Macierewicza do wycofania się z tej "pewnej w 100% utraty zasilania w powietrzu", już nie wspomnę o "2-ch wstrząsach" ....  ZP to w końcu  reprezentacja polskiej władzy ustawodawczej po za granicami Polski...
 
 
 
 
 Reference:

- 34-60-09 14 October 2009, UNS1-D Technical Manual


- 34-60-27 12 March 2001, UASC FMS INTERFACE MANUAL (last rev 2, 20 Feb. 2008)


- 34-50-03 May 26, 1998, UASC GPS-1000 Global Positioning System Installation Manual


- Aeronautical Radio, Inc (ARINC)
www.ihs.com/products/industry-standards/organizations/arinc/index.aspx